Wakacje

Dodał: koda, w piątek, 08 sierpnia 2008

Przed naszym wyjazdem wybraliśmy sie do Pani doktor na rutynowe  badanie , warzenie, i szczepienie.

Już na samym początku okazywałem swoje nie zadowolenie jakaś obca pani wtykała mi do buzi jakiś patyk i oglądała gardło

bardzo mi sie to nie spodobało Przeraziłem sie również gdy posadzili mnie na tym dziwnym urządzeniu zwanym wagą

niestety skończyły sie czasy gdy tak ślicznie pozowałem do zdjęć mamusi udało sie zrobić tylko jedną fotkę i to na której widać moje nie zadowolenie.

Najgorsze jednak było szczepienie jeszcze całkiem niedawno nawet sie przy nim nie skrzywiłem

tym razem było zupełnie inaczej łzy krzyk i wyrywanie sie jeszcze długo po nie można było mnie uspokoić.

Nasza podróż nad morze rozpoczęła sie wcześnie rano około 8 ( dla nas to wczesna godzina :-) )





trochę drogi przespałem byłem grzeczny i specjalnie nie marudziłem.




Podróż zaliczona do udanych ;-)




Na miejscu byliśmy mile zaskoczeni śliczny domek z ogromnym zielonym ogrodem




zdała od ulic i tłumów ludzi przed naszym domkiem stały huśtawki ze




zjeżdżalnia i piaskownica po prostu raj dla mnie:-)




Rano gdy tylko sie obudziłem od razu wybiegałem na dwór gdzie super sie bawiłem.




Jednego dnia przy naszym ogrodzeniu pasł sie mały zrebaczek który bardzo mi sie spodobał :-)



Codziennie odwiedzaliśmy plaże gdzie spędzaliśmy większą część dnia



morze działało na mnie usypiająco gdy przychodziliśmy na plażę po krótkim czasie zasypiałem i spałem nawet po 2-3 godzinki.



po przebudzeniu się super sie bawiłem taka ogromna piaskownica :-)



mamusia musi przyznać że byłem zaskakująco grzeczny nawet specjalnie sam sie nigdzie nie oddalałem.



Plażowanie bardzo mi sie spodobało mimo iż panicznie balem sie morza a  nawet do niego zbliżyć




gdy ktoś brał mnie na ręce i wchodził do wody kurczowo sie go trzymałem i płakałem.




Dostałem śliczny basenik do którego również bałem sie wejść ;-(




do szczescia potrzebne mi było tylko wiaderko łopatka piłeczka i mój słonik :-)



Nasze wieczorne kąpiele również nie należały do przyjemność nigdy przedtem nie kąpałem sie po prysznicem wrzask




był straszny
mamusia musiała mocno mnie przytulać co i tak nic nie dawało:-(




Niestety wszystko co dobre szybko sie kończy nasz tygodniowy pobyt nad morzem szybko przeminął




pogoda na szczęście nam dopisała no i czekał nas powrót




Nasza podroż powrotna nie była już taka spokojna rodzice myśleli ze gdy wyjedziemy wieczorem prześpię całą drogę



było zupełnie na odwrót nie mogłem spać i prawie całą drogę płakałem:-(




w domku byliśmy dopiero o godzinie 1.



Uroki macierzyństwa

Dodał: koda, w sobota, 19 lipca 2008

Na dworze niestety od tygodnia  brak słoneczka

W następnym tygodniu wyjedzmy na wakacje mam nadzieje ze pogoda chodź troszeczkę sie poprawi

to mój czwarty wyjazd nad morze dwa razy jak bylem w brzuszku mamy i raz jak bylem malutki.

Mamusia trochę boi sie tego wyjazdu, ponieważ od pewnego czasu moje rożki zaczęły jeszcze bardziej rosnąć

codzienne toczę walki z mamusia zaczynając sie od samego rana


Walka nr 1 niestety nie lubię sie ubierać i przebierać pieluszki wiec gdy sie obudzę i mamusia chce mnie przebrać

uciekam jej a gdy w końcu uda sie jej mnie złapać wyrywam sie i bije.

Walka nr 2 pora na śniadanko którego  nie chce jeść mamusia w różne możliwe sposoby probuje mnie czymś zająć

abym zainteresowany inna czynnością i zapomniał o wypluwaniu i rzucaniu jedzeniem muszę dostać swoją własną miseczkę z kaszka i łyżeczkę

która oczywiście nie służy do jedzenia tylko do wyrzucania kaszki na podłogę gdy cała zawartość miseczki znajdzie sie na podłodze wyrzucam również samą miseczkę i łyżeczkę

mamusia szybko musi dać mi coś co nigdy nie powinno znaleźć sie w moich rączkach

kiedyś wystarczał pilot lub telefon teraz musi być to coś bardziej interesującego jak np. aparat, żelazko,.

Po śniadanku Walka nr 3 przebierania ubranka i pieluszki przed spacerkiem podobnie do walki nr 1  .

Walka nr 4 usiłowanie posadzenia mnie w wózeczku w którym nie chce siedzieć kopie krzyczę i bije

ale po kilku podejściach udaje sie mamusi usadzić nie w nielubianym wózeczku.

Walka nr 5 Nie chce siedzieć w wózeczku probuje uwolnić sie z pasów staje i trzymam  sie budki co wzbudza przerażenie u przechodniów Kasperek mały kaskader.

Walka nr 6 gdy mamusia wyciągnie mnie z wózeczka muszę iść tam gdzie ja chce i robić to na co mam ochotę

a gdy ktoś mi w tym probuje przeszkodzić zaczynam wrzeszczeć płakać i kładę sie na ziemi

Walka nr 7 ponowne wkładanie mnie do wózeczka również nie obędzie sie bez kilku podejść i głośnego protestu kopania bicia i szczypania.

Walka nr 8 drugie śniadanie bardzo podobnie jak przy pierwszym śniadaniu

Walka nr 9 Obiad podobnie jak przy pozostałych posiłkach.

Walka nr 10 przebieranie do snu i wieczorna pielęgnacja wyjątkowo nie lubię mycia zębów i buzi

Walka nr 11 usypianie trzeba mnie trzymać abym nie uciekam z łózka a mamusia musi leżeć obok mnie póki nie zasnę na dobre

bo gdy tylko zorientuje sie ze nie ma jej kolo mnie wpadam w panikę oczywiście nie obędzie sie bez kilku pobudek w nocy  .

Bywa ze mamusia jest wykończona i załamana ale moje postępy i mój uśmiech sprawiają że codzienne walki przechodzą w zapomnienie.

A moje czułości buziaki przytulenia sprawiają ze mamusia wzrusza sie do łez..

Od niedawna mamy nowego pieska malutkiego kudłatego pekińczyka Sisi którego uwielbiam męczyć :-/

ciągnę do za sierść ,kopie ,ciągnę za uczy i łapy ,probuje nadepnąć ,bywa ze biegam za nim z miotłą i probuje go uderzyć  :-/

a gdy tylko zorientuje sie ze ktoś mnie obserwuje przestaje być małym sadystką wręcz odwrotnie  delikatnie głaszcze pieska i przytulam.

Na szczęście nasza mała Sisi jest dość sprytna i szybko szuka schronienia u kogoś dorosłego.

Kochani idziemy spać Dobranoc

Dzień jak co dzień

Dodał: koda, w wtorek, 08 lipca 2008

Dziś dzień jak co dzień na dworku trochę pochmurno ale cieplutko

z rana z mamusia wybrałem sie na działeczkę mamusia dala mi spróbować  jabłuszko

tak bardzo mi zasmakowało ze zbierałem jabłuszka z ziemi nie zważając czy nadają sie do spożycia i probowałem je zjeść :-)

na działeczce zawitał do nas gość malutki jeżyk

który zupełnie sie nie bał bardzo mnie zainteresował ale nie odważyłem sie dotknąć jego igiełek :-)

o godzinie 13 popołudniowa drzemka trwająca do 15

po drzemce zjadłem obiadek i poszliśmy  dalej korzystać z cieplej pogody

tym razem odwiedziliśmy park który znajduje sie bliziutko naszego domu

oczywiście  nie obyło sie bez wdrapywania  na ławki to jedno z moich ulubionych zajęć :-)

uwielbiam również  zbierać  rożne  dziwne  i mniej dziwne rzeczy jak np. kapselki, nie do pałki papierosów,

a gdy coś mnie zainteresuje nie zwracam uwagi na mamusie tylko idę przed siebie do wymierzonego celu

a gdy ktoś probuje mi w tym przeszkodzić wpadam w panikę.

Po powrocie z parku kąpiel i sen :-)

Mamusia musiała zmienić mój jadłospis do tych czas kaszkę piłem przed pójściem spać

niestety od pewnego czasu w ogóle nie chciałem jej pic

a bardzo ważne jest abym wypił chodź jedna butelkę mleka hipoalergicznego

dziennie ponieważ przez moje uczulenie na białko w innej postaci prawie go nie dostaje.

Od kilku dni zamiast wieczorem dostaje kaszkę rano łyżeczką w postaci bardziej gęstej i o dziwo tak ją zjadam a o wypiciu jej z butelki nie ma nawet mowy :-)

Kochani Pozdrawiam was :-)

Nowe ząbki

Dodał: koda, w wtorek, 01 lipca 2008

Pogoda w sam raz na spacerki nie za zimno ani nie za gorąco

Codziennie korzystamy z tej wspanialej pogody i spędzamy czas na działeczce

gdzie często ucinam sobie po południową drzemkę a mamusia ma czas poopalać sie

Jestem już całkiem zdrowy katarek całkowicie przeszedł -)

Mamusia odkryła u mnie nowy nabytek i to nie jeden tylko osiem.

Osiem wybijających sie bialutkich ząbków mam już ich w sumie 16
-)


Z dnia na dzień coraz więcej rozumiem wykonuje rożne polecenia między innymi przynoszę rożne rzeczy gdy ktoś mnie oto poprosi

probuje również naśladwac odgłosy niestety mój skromny słowniczek nie wzbogacił sie o żadne nowe słówka

umiem mówić tylko mama, tata, baba i dziadzia ale teraz mamusia jest pewna ze doskonale rozumiem znaczenie tych wyjątkowych pierwszych słówek :-)

Mamusia odkryła ze jestem smakoszem truskawek

wprost je uwielbiam jadam je w bardo dużych ilościach

jak nic innego inne owoce tez bardzo lubię bardziej mi smakują niż słodycze

mamusia musi sie ze wstydem przyznać ze bardzo ją to dziwi bo sama uwielbia słodkości

pewnego dnia gdy mamusia dala mi wafelka a ja zobaczyłem ze na stole leży jabłuszko wyrzuciłem wafelka

i zacząłem domagać sie jabłuszka które następnie zjadłem w mgnieniu oka ;-)

Doszła do nas nagroda którą wygraliśmy w konkursie fotograficznym pampers sliczne klocki :-)

Kochani idziemy spać dobranoc :-)

Dzień taty

Dodał: koda, w poniedziałek, 23 czerwca 2008

Pogoda troszeczkę sie popsuła ale to nam nie przeszkadza w codziennych  spacerkach  :-)

Mam już za sobą pierwsza wizytę u fryzjera o dziwo bylem bardzo grzeczny

spokojnie siedziałem na babci kolankach. oto moja nowa fryzurka

Niestety dopadł mnie katarek i kaszelek które nie dają mi spać w nocy często sie przebudzam :-(

na szczęście z dnia na dzień jest coraz lepiej ;-)

rodzice postanowili złożyć moje łóżeczko które od dawna służyło do przechowywania moich zabawek

a o spaniu w nim nie było mowy :-)

Mamusia powoli zaczyna wprowadzać do mojej diety przetwory zawierające białko

sprawdzając czy nie wywołują u mnie reakcji alergicznych na szczęście jak na razie wszystko świadczy o tym ze moja alergia na białko to przeszłość

moja skora pozostaje gładziutka i nie pojawiają sie na niej zmiany atopowe mamusia jednak boi sie zmienić mojego mleka hipoalergicznego na inne .

Jeszcze do nie dawna nie lubiłem dawać buziaków i przytulać sie

a teraz wystarczy ze mamusia powie Kasperku daj buzi od razu a wszyscy którzy znajdują sie w pobliżu dostają ode mnie słodkiego buziaka:-)

Niestety nie interesują mnie książeczki ale za to uwielbiam oglądać zdjęcia

na których potrafię wskazać siebie, mamusie, tatusia i babcie oraz mojego pieska Dasti.

dziś dzień taty z tej okazji razem z mamusią chcieli byśmy tatusiowi  złożyć najserdeczniejsze życzenia


Kochany Tato!
Życzę Ci tato byś szczęśliwy był,
w radości i szczęściu żył.
Niech o każdej porze i wszędzie,
Uśmiech na Twojej twarzy będzie.
Tego Ci życzy Twój syn kochany,
Twój syn jedyny na zawsze kochany

Dzien Dziecka i Dzien Mamy

Dodał: koda, w środa, 11 czerwca 2008

Pogoda za oknem śliczna wiec codziennie z niej korzystamy

 mimo gorąca świetnie sie bawię.  Codziennie długie godziny spędzamy na działeczce .

W dzień mamy zrobiłem mamusi cudowna niespodziankę przyniosłem jej kwiatki

 i czekoladkę którą po chwili sam zjadłem ;-)

to pierwszy prezent jaki moja mamusia dostała z okazji tego święta

 W Dzień dziecka ostałem od rodziców i dziadków wspaniale prezenty śliczny rowerek,

teletubisia z telewizorkiem
cudowną huśtaweczke dostałem również piękne ubranka .

Niestety od pewnego czasu zrobiłem sie bardzo nie grzeczny nie słucham mamusi

 gdy jesteśmy na dworze nie chce wracać do domku a gdy mamusia

 probuje mnie zabrać siłą to kopie drapie gryzę i krzyczę .

 Podobnie jest gdy probuje mnie położyć spać albo zmusić do czegoś do czego aktualnie nie mam ochoty

i niestety często kończy sie na tym ze mamusia daje za wygrana i stawiam na swoim.

 Od pewnego czasu na szczescie zaczelem tolerowac jedzenie ze słoiczków i zjadam je bez wiekszych grymasow.

Niestety nie moge odzwyczaic sie od  picia maminego mleczka

gdy sie urodzilem mamusia zakladala ze bedzie mnie karmic 6 miesiecy

 gdy skonczylem 6 miesiecy przedluzyla do 12

a aktualnie mam prawie półtora roczku i nie ma mowy o odstawieniu mnie od piersi :-)

Kochanie ide spac Dobranoc 

Kasperek

Dodał: koda, w środa, 11 czerwca 2008

Pogoda za oknem śliczna wiec codziennie z niej korzystamy  mimo gorąca świetnie sie bawię.  Codziennie długie godziny spędzamy na działeczce . W dzień mamy zrobiłem mamusi cudowna niespodziankę przyniosłem jej kwiatki i czekoladkę którą po chwili sam zjadłem ;-) to pierwszy prezent jaki moja mamusia dostała z okazji tego święta W Dzień dziecka ostałem od rodziców i dziadków wspaniale prezenty śliczny rowerek,teletubisia z telewizorkiem cudowną huśtaweczke dostałem również piękne ubranka .
Niestety od pewnego czasu zrobiłem sie bardzo nie grzeczny nie słucham mamusi gdy jesteśmy na dworze nie chce wracać do domku a gdy mamusia probuje mnie zabrać siłą to kopie drapie gryzę i krzyczę . Podobnie jest gdy probuje mnie położyć spać albo zmusić do czegoś do czego aktualnie nie mam ochoty i niestety często kończy sie na tym ze mamusia daje za wygrana i stawiam na swoim. Od pewnego czasu na szczescie zaczelem tolerowac jedzenie ze słoiczków i zjadam je bez wiekszych grymasow.
Niestety nie moge odzwyczaic sie od  picia maminego mleczka gdy sie urodzilem mamusia zakladala ze bedzie mnie karmic 6 miesiecy gdy skonczylem 6 miesiecy przedluzyla do 12 a aktualnie mam prawie półtora roczku i nie ma mowy o odstawieniu mnie od piersi :-)Kochanie ide spac Dobranoc

Słoiczkowe pożegnanie

Dodał: koda, w sobota, 24 maja 2008

Wysoka gorączka okazała sie trzydniówką po trzech dniach wysokiej temperatury


zostałem zasypany wysypką na cały ciele nawet na głowie na szczęście choroba szybko minęła -)


i nie zostawiła po sobie ani śladu może jeden od czasu gdy byłem chory nie chce jadać dań ze słoiczka


ani śniadanka (deserku) ani obiadku (zupki) które jadłem niemal od urodzenia


mamusia jest załamana bo wie że takie jedzonka jest dla mnie najlepsze i sprawdzone


miała zamiar podawać mi je do 3 roku życia deserek z wielkim poświeceniem ale zjem


o zupce nie ma mowy wrzask pisk wiec mamusia postanowiła ze po woli będę jadł dorosłe dania


co bardzo mi sie spodobało wszystko co je mamusia bardzo mi smakuje -)


Pogada sie troszeczkę zepsuła ale nie rezygnujemy z naszych wielogodzinnych pobytów na dworze -)


od dwóch tygodni o 19.20 już śpię i śpię aż do 10 rano -)
ładny zemnie śpioch w dzień mam tylko jedna drzemkę od 12.30 do około 15


. Musze sie pochwalić ze nauczyłem sie wielu ciekawych rzeczy umiem pokazywać oczko nosek i buzie,


i umiem mówić daj. coraz chętniej oglądam z mamusia książeczki


Dzisiaj Moja Babcia Joanna obchodzi swoje imiennki z tej okazji chcieli byśmy złożyć jej najserdeczniejsze życzenia.


Sukcesów w życiu, szczęścia w miłości,
dużo uśmiechów, dużo radości,
spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń
i samych w życiu przyjemnych wrażeń,
dużo uśmiechu i moc słodyczy, życzy
Kasperek z rodzicami

ząbki

Dodał: koda, w piątek, 16 maja 2008

Witam wszystkich bardzo słonecznie ale niestety mimo pięknej pogody humorek nam nie dopisuje


od 3 dni mam wysoką gorączkę 40  stopni bez żadnych innych objawów


zaczęło sie we wtorek wieczorkiem zrobiłem sie marudny a noc przebiegła bardzo nie spokojnie przebudzałem sie i kręciłem


nie mogłem znaleźć swojego miejsca mamusia zobaczyłam ze mam czerwone policzki ale pomyślała ze jest mi po prostu gorąco ,


rano niestety okazało sie ze mam temperaturę przez cały dzień zbijaliśmy ją czopkami niestety wieczorkiem okazało sie ze mam aż 40 stopni


rano z mamusią pognaliśmy do Pani doktor która nie postawiła konkretnej diagnozy albo Trzy dniówka albo ząbki


temperatura zbita czopkami obniżała sie ale nie na długo po kilku godzinach znów termometr pokazywał 40 stopni.


Dziś jest już troszeczkę lepiej temperatura nie jest już taka wysoka i powoli odzyskuje apetyt mimo iż całą dzisiejszą zupkę zwróciłem :-(


Mamusia chyba odnalazła powód tego całego zamieszania to malutki dolny ząbek lewa trójeczka :-)


Teraz pora na dobre wieści kilka dni temu nauczyłem sie pić ze zwykłego kubka:-)

i  teraz gdy widzę jak ktoś coś pije nie daje spokoju tak spodobała mi sie nowa umiejętność :-)


Musze sie pochwalić że już po raz trzeci jestem w gazecie tym razem w gazecie “Dziecko” :-)


Codziennie razem z mamusia chodzimy na działeczkę uwielbiam pomagać podlewam kwiatki grabie dziabie sprawia mi to wiele radości.


Kochanie idę spać Dobranoc



Ciepłe dni

Dodał: koda, w piątek, 09 maja 2008

Pogoda śliczna słoneczko pięknie świeci:-) Codziennie większość czasu spędzamy na spacerowaniu i zabawach na dworze.

W sobotę z mamusia i tatusiem pojechaliśmy na zakupy w poszukiwaniu nowych ciuszków i butków sandałków dla mnie


gdy miałem je przymierzać głośno protestowałem po długich poszukiwaniach udało nam sie w końcu trafić na odpowiednie buciki dla mnie :-)


w Niedziele mamusia obchodziła swoje urodzin ki z tej okazji odwiedzili na Dziadkowie babcie wujkowie i ciocie


uwielbiam gdy odwiedzają nas goście wszyscy sie mną zachwycają :-)


Mimo ze nieraz pokazuje różki tak jak i tym razem nie obyło sie bez prób ściągniecie obrusu i talerzy


się pochwalić ze już od prawie miesiąca nie używam smoczka ale niestety z odstawieniem od piersi nie pójdzie tak łatwo ;-(


ponieważ odkąd odstawiliśmy smoczek zasypiam tylko przy niej ale miejmy nadzieje ze na wszystko przyjdzie swój czas również  na spanie bez rodziców we własnych łóżeczku


Bardzo Chcieli byśmy podziękować za oddawane na nas głosy w konkursie pampers w którym udało sie nam zdobyć nagrodę :-)


Udało sie nam również zdobyć nagrodę w konkursie Oilatum na najlepszy walentynkowy blog :-)

Pozdrawiamy